Clone Robotics – polski humanoid ze sztucznymi mięśniami

Clone Robotics to firma z polskimi korzeniami, która buduje humanoidy według zupełnie innej zasady niż reszta branży: zamiast silników elektrycznych w przegubach stosuje sztuczne mięśnie napędzane wodą pod ciśnieniem. Jej prototyp Protoclone ma ponad 1 000 takich włókien, 206 drukowanych kości i ponad 200 stopni swobody. Docelowy produkt, Clone Alpha, ma powstać w limitowanej serii 279 sztuk i wykonywać prace domowe. Firma nie opublikowała jeszcze ceny ani daty dostaw.

Czym jest Clone Robotics?

Clone Robotics projektuje androidy o budowie odwzorowującej ludzkie ciało: szkielet, ścięgna, więzadła i mięśnie. Firma sama nazywa swoje maszyny androidami mięśniowo-szkieletowymi, a nie robotami humanoidalnymi, i ta różnica nie jest marketingowa.

Typowy humanoid ma w każdym stawie silnik elektryczny z przekładnią. Konstrukcja Clone idzie inną drogą: sztywny szkielet porusza się dzięki kurczącym się włóknom rozpiętym jak mięśnie, a płyn pod ciśnieniem pełni rolę zarówno napędu, jak i układu chłodzenia.

Firma zaczęła od jednego elementu, najtrudniejszego w całej robotyce. Pierwszym produktem była Clone Hand — dłoń odwzorowująca ludzką w skali 1:1, z liczbą stopni swobody zbliżoną do prawdziwej ręki. Dopiero na tej podstawie powstał tułów, a potem cała sylwetka.

Kto założył Clone Robotics?

Firma nie publikuje na swojej stronie składu zarządu ani nazwisk założycieli — zakładka o firmie prowadzi do ofert pracy (sprawdzone 23 września 2026 roku). W materiałach o Clone jako współzałożyciel i autor koncepcji wymieniany jest polski inżynier Łukasz Koźlik.

Odpowiedź daje za to Krajowy Rejestr Sądowy. Polska spółka ma jednoosobowy zarząd, a w rejestrze figuruje jeden prezes zarządu, uprawniony do samodzielnego reprezentowania spółki. Ustanowiono też prokurenta z prokurą samoistną. Dane osobowe obu osób są w publicznym odpisie zamaskowane, więc pełne imiona i nazwiska zobaczysz dopiero w odpisie pobranym z sądu rejestrowego.

Praktyczny wniosek: przy firmie, która zbiera pieniądze od inwestorów indywidualnych, nazwiska i adres sprawdzaj w rejestrze, a nie w materiałach prasowych ani w nagraniach z robotem.

Clone Robotics w Polsce

Polski podmiot istnieje naprawdę i ma wrocławski adres. W Krajowym Rejestrze Sądowym figuruje jako Clone spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, wpisana 24 stycznia 2022 roku.

Pozycja w rejestrze Dane
Nazwa CLONE spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
KRS 0000947589, wpis 24 stycznia 2022
NIP / REGON 8982273079 / 521076936
Adres ul. Kościerzyńska 1A, 51-430 Wrocław
Kapitał zakładowy 6 000 zł, w całości opłacony
Jedyny wspólnik Clone Incorporated, 120 udziałów, 100%
Przeważająca działalność badania naukowe i prace rozwojowe (PKD 72.19.Z)

Dane z aktualnego odpisu KRS, stan na 18 marca 2026 roku.

Z rejestru wynika rzecz, której nie widać w materiałach prasowych: wrocławska spółka jest w całości własnością amerykańskiej Clone Incorporated. Polski podmiot jest więc spółką zależną, a nie centralą — i sama firma opisuje go tak samo w swoim regulaminie. To tłumaczy określenie „startup amerykańsko-polski": pieniądze i struktura po stronie amerykańskiej, prace badawczo-rozwojowe we Wrocławiu.

Ciekawy jest też zakres działalności wpisany do rejestru. Obok badań i rozwoju spółka ma tam między innymi produkcję sprzętu do napędu hydraulicznego i pneumatycznego — czyli dokładnie tę technologię, na której opiera się cała konstrukcja robota.

Kapitał zakładowy 6 000 zł to minimum ustawowe powiększone o symboliczną kwotę i nie mówi nic o finansowaniu projektu, bo pieniądze na rozwój płyną z poziomu spółki matki.

Dla polskiej robotyki to przypadek szczególny. Inne krajowe projekty humanoidalne, w tym najbardziej rozpoznawalny Edward Warchocki i uczelniane konstrukcje, powstają na kupionych chińskich platformach, do których dopisuje się własne oprogramowanie. Clone jako jedyna buduje sam mechanizm: mięśnie, szkielet i układ hydrauliczny.

Clone Alpha – humanoid ze sztucznymi mięśniami

Clone Alpha to zapowiadany produkt konsumencki: dwunożny android o sylwetce dorosłego człowieka, przeznaczony do domu i do firm. Producent zapowiada serię limitowaną do 279 sztuk.

Lista czynności, które robot ma wykonywać, jest na stronie producenta zaskakująco konkretna:

  • pierze, suszy i składa ubrania,
  • odkurza podłogi i nakrywa do stołu,
  • ładuje i rozładowuje zmywarkę,
  • nalewa napoje i robi kanapki,
  • zapala i gasi światło,
  • zapamiętuje układ mieszkania oraz zawartość kuchni,
  • chodzi za właścicielem, podaje i przytrzymuje przedmioty,
  • sam podłącza się do ładowania.

Do tego firma zapowiada platformę o nazwie Telekinesis, która ma pozwolić właścicielowi nauczyć robota nowych czynności.

Jedno zastrzeżenie jest tu ważniejsze od całej listy: to zapowiedź produktu, a nie opis działającego urządzenia w czyimś mieszkaniu. Publicznie pokazywano dotąd prototypy podwieszone na stelażu, nie robota chodzącego samodzielnie po kuchni.

Protoclone i Clone Torso – prototypy

Do Clone Alpha firma dochodzi etapami i każdy z nich ma osobną nazwę. Najpierw powstała dłoń, potem kolejne wersje tułowia oznaczane numerami, a w lutym 2025 roku pokazano Protoclone V1 — pierwszą pełną sylwetkę.

Protoclone zrobił wrażenie głównie wyglądem. To pozbawiony twarzy, anatomicznie wierny syntetyczny człowiek z ponad tysiącem włókien mięśniowych, zawieszony na konstrukcji nośnej. Nagranie z jego drgającymi ruchami obiegło świat i trafiło do zestawień najbardziej niepokojących maszyn roku.

Etap Co to jest Kiedy pokazano
Clone Hand dłoń odwzorowująca ludzką w skali 1:1 pierwszy produkt firmy
Clone Torso kolejne wersje tułowia z ramionami przed pełną sylwetką
Protoclone V1 pełna sylwetka, ponad 1 000 włókien mięśniowych luty 2025
Neural Joint V2 nowy układ sterowania dłonią listopad 2025
Clone Alpha zapowiadany produkt, seria 279 sztuk przedsprzedaż od 2025

Warto czytać te nagrania ze świadomością, co pokazują. Podwieszony tułów wykonujący ruchy to dowód, że mięśnie działają. Nie jest to dowód, że maszyna utrzyma równowagę, przejdzie przez pokój albo przepracuje godzinę bez przegrzania.

Jak działają sztuczne mięśnie Clone?

To najciekawszy element całego projektu. Mięsień, nazwany przez firmę myofiber, jest elastycznym włóknem, które kurczy się, gdy wtłoczy się do niego wodę pod ciśnieniem. Producent podaje czas skurczu poniżej 50 milisekund, czyli szybciej, niż mruga człowiek.

Pompa w tułowiu pełni rolę serca: tłoczy płyn przez sieć przewodów odpowiadającą układowi krwionośnemu. Ten sam obieg odbiera ciepło, więc robot nie potrzebuje osobnego układu chłodzenia.

Szkielet ma 206 kości wydrukowanych z polimeru, tyle samo, ile liczy szkielet dorosłego człowieka, połączonych sztucznymi ścięgnami i więzadłami. Całość daje ponad 200 stopni swobody, z czego 164 przypadają na górną część tułowia.

Co ta konstrukcja daje w praktyce? Mięsień rozpięty wzdłuż kości zajmuje mniej miejsca niż silnik z przekładnią w każdym stawie, więc sylwetka wychodzi szczuplejsza i lżejsza. Ruch jest miękki, bo płyn amortyzuje szarpnięcia, a to ważne przy pracy obok człowieka.

Czego ta droga jeszcze nie udowodniła? Trzech rzeczy: trwałości włókien przy milionach skurczów, szczelności całego układu przez lata użytkowania i sprawności energetycznej. Pompa pracująca bez przerwy zużywa prąd nawet wtedy, gdy robot stoi, podczas gdy silnik w bezruchu nie pobiera prawie nic. To są pytania, na które odpowie dopiero sprzęt u klientów.

Ile kosztuje Clone Alpha?

Producent nie opublikował ceny. Strona przedsprzedaży mówi o limicie 279 sztuk i o tym, że zamówienia ruszyły w 2025 roku, ale kwoty nie podaje (stan na 23 września 2026 roku). W zewnętrznych zestawieniach humanoidów krąży rząd wielkości około 100 tysięcy dolarów, jednak liczba ta nie pochodzi od firmy.

Dla porównania, ceny maszyn, które już można kupić: chodzący humanoid chińskiej produkcji kosztuje od 4 900 dolarów w wersji najmniejszej, a pełnowymiarowy od 29 900 dolarów. Android przeznaczony do domu, sprzedawany w Stanach Zjednoczonych, kosztuje 20 000 dolarów albo 499 dolarów miesięcznie.

Z tego zestawienia wynika prosty wniosek dla kupującego: Clone Alpha nie konkuruje dziś ceną ani dostępnością, tylko obietnicą zupełnie innej konstrukcji. Dopóki nie ma cennika i terminu dostawy, traktuj go jako projekt badawczy, o którym warto wiedzieć, a nie jako sprzęt do kupienia.

Praca i inwestycje w Clone Robotics

Firma rekrutuje i kieruje zainteresowanych do zakładki z ofertami pracy na własnej stronie. To najpewniejsze źródło informacji o tym, czego szuka i gdzie.

Osobny wątek to zbiórki kapitału. Clone prowadziła kampanię na amerykańskiej platformie crowdfundingu udziałowego, w której udziały w spółce mogły obejmować osoby prywatne. Taki model różni się od giełdy: udziałów nie sprzedasz swobodnie, wycena bierze się z warunków rundy, a nie z notowań, a zwrot pojawia się dopiero przy przejęciu albo wejściu spółki na giełdę. Ryzyko utraty całości wpłaty jest w tym modelu normą, nie wyjątkiem.

Zanim ktokolwiek zaangażuje pieniądze, powinien sprawdzić dane rejestrowe spółki, jej sprawozdania i warunki konkretnej rundy w dokumentach oferty. Materiały wideo z robotem nie są informacją finansową.

FAQ

Kto jest CEO Clone Robotics?

Firma nie podaje składu zarządu na swojej stronie (stan na 23 września 2026 roku). W Krajowym Rejestrze Sądowym polska spółka ma jednoosobowy zarząd — jednego prezesa uprawnionego do samodzielnej reprezentacji — ale dane osobowe są w publicznym odpisie zamaskowane. W materiałach o Clone jako współzałożyciel i autor koncepcji wymieniany jest polski inżynier Łukasz Koźlik. Pełne nazwisko osoby reprezentującej spółkę uzyskasz, pobierając odpis z sądu rejestrowego.

Czy Clone Robotics to polska firma?

I tak, i nie. We Wrocławiu działa Clone sp. z o.o. (KRS 0000947589, adres ul. Kościerzyńska 1A), wpisana do rejestru w styczniu 2022 roku, z przeważającą działalnością badawczo-rozwojową. Jej jedynym wspólnikiem jest jednak amerykańska Clone Incorporated, która ma 100% udziałów. Polska spółka jest więc zapleczem badawczym amerykańskiej centrali, a nie samodzielną firmą — stąd określenie „startup amerykańsko-polski".

Kiedy Clone Alpha trafi do sprzedaży?

Producent uruchomił przedsprzedaż limitowanej serii 279 sztuk w 2025 roku, ale nie opublikował terminu dostaw ani ceny. Publicznie pokazywano dotąd prototypy, więc realnego terminu, w którym robot trafi do mieszkań, dziś nie da się podać.

Czym Clone Alpha różni się od innych humanoidów?

Napędem. Niemal wszystkie humanoidy na rynku poruszają się dzięki silnikom elektrycznym w przegubach, a Clone Alpha dzięki włóknom kurczącym się pod ciśnieniem wody, rozpiętym wzdłuż szkieletu jak mięśnie. Daje to szczuplejszą sylwetkę i miękki ruch, ale rodzi pytania o trwałość, szczelność i zużycie prądu, na które nie ma jeszcze odpowiedzi z praktyki.

Czy warto śledzić Clone Robotics?

Tak, choć z innego powodu niż zakup. To jedyna licząca się próba zbudowania humanoida bez silników w stawach, a jeśli mięśnie hydrauliczne okażą się trwałe, zmieni to konstrukcję całej kategorii. Obserwuj dwie rzeczy: pierwszy pokaz robota chodzącego bez podwieszenia i pierwszy opublikowany cennik. Do tego czasu maszyny, które naprawdę możesz kupić i zobaczyć w Polsce, opisujemy w przewodniku po robotach humanoidalnych.

Zdjęcie główne: SilvEsth, Wikimedia Commons, licencja CC0

Dodaj komentarz