Robot towarzyszący to robot, którego głównym zadaniem jest dotrzymywanie towarzystwa człowiekowi, a nie sprzątanie czy dźwiganie. Patrzy kamerą, słucha mikrofonami, rozpoznaje domowników i reaguje na nich miną, ruchem albo rozmową prowadzoną przez model sztucznej inteligencji. Kupisz go w czterech odmianach: jako małego robota na biurko, robota-zwierzaka jeżdżącego po mieszkaniu, ruchomą kamerę z funkcjami towarzysza albo robota dla seniora. Najtańszy z opisanych tu modeli, Eilik, kosztował 29 września 2026 roku 139,99 dolara w sklepie producenta.
Spis treści:
Co to jest robot towarzyszący?
Robot towarzyszący (ang. companion robot) to maszyna zaprojektowana po to, żeby dawać człowiekowi prawdziwe albo pozorne poczucie towarzystwa. Tak definiuje go anglojęzyczna Wikipedia i dodaje, że głównymi odbiorcami są osoby starsze oraz dzieci bez rodzeństwa. Od zwykłej zabawki odróżnia go to, że sam zbiera informacje o otoczeniu i na ich podstawie wybiera reakcję, a z czasem zapamiętuje, kto jest kim.
W polskich sklepach nazwa bywa używana szerzej. Na frazę „robot towarzyszący” Google pokazywało 29 września 2026 roku wśród 20 pierwszych wyników 17 kart produktów, z czego 14 dotyczyło robotów Enabot EBO. To ruchome kamery na kółkach: jeżdżą po mieszkaniu, pozwalają podejrzeć dom z telefonu i porozmawiać z domownikami przez wideo. Część modeli ma asystenta AI i animowane oczy, więc trochę towarzyszy. Najtańsza seria, EBO SE, to jednak w praktyce kamera, a jej następcę, EBO SE 2, sam producent umieszcza w kategorii bezpieczeństwa domu.
Robot towarzyszący jest więc raczej rolą niż budową. Ogólne rodzaje robotów i to, co w ogóle czyni maszynę robotem, opisujemy w tekście robot – co to jest i jak działa.
Jakie są roboty towarzyszące?
Roboty towarzyszące dzielą się na cztery grupy według tego, czego mają dostarczyć: zabawy, obecności „zwierzaka”, kontaktu na odległość albo opieki.
- Roboty na biurko: mieszczą się w dłoni, mają ekranik zamiast twarzy i żyją na blacie. Przykłady: EMO od Living AI i Eilik od Energize Lab.
- Roboty-zwierzaki (robot pet): jeżdżą po podłodze, bawią się z dziećmi i same wracają do ładowarki, jak Loona od KEYi Tech.
- Ruchome kamery z funkcjami towarzysza: Enabot EBO Air 2 Plus patroluje dom, śledzi ludzi i zwierzęta i rozmawia przez ChatGPT.
- Roboty dla seniorów i terapeutyczne: ElliQ przypomina o lekach i zagaduje, foka PARO pracuje w domach opieki z osobami z demencją, a japoński LOVOT jest robotem do przytulania.
Psy-roboty czworonożne, na przykład Sony Aibo, pełnią tę samą rolę, ale to osobna kategoria z innymi pytaniami o chód, czujniki i cenę.
Robot pet i robot na biurko – czym się różnią?
Robot pet naśladuje zwierzę i porusza się po mieszkaniu, a robot na biurko zostaje na blacie i bawi głównie miną oraz dźwiękiem. Różnica wynika z napędu i z miejsca, w którym robot spędza dzień.
Loona ma dwa koła, czujnik głębi 3D ToF i kamerę, dzięki którym omija przeszkody, podjeżdża do ludzi i bawi się z dziećmi w gry ruchowe. Waży 2,42 funta, czyli około 1,1 kg. EMO sam przemieszcza się po blacie i według Living AI nigdy z niego nie spada. Eilik stoi w miejscu. Rusza ciałem dzięki czterem małym serwomechanizmom (silniczkom sterującym ruchem) i reaguje na dotyk, wstrząs stołu albo podniesienie.
Z tego wynika wybór. Robot pet potrzebuje wolnej podłogi i ładowarki w zasięgu, za to angażuje całą rodzinę, zwłaszcza dzieci. Robot na biurko to towarzysz jednej osoby przy komputerze, tańszy i cichszy.
Co potrafi robot towarzyszący z AI?
Robot towarzyszący z AI widzi, słyszy i czuje dotyk, rozpoznaje domowników i dobiera do nich zachowanie. Najnowsze modele rozmawiają też swobodnie, bo pytania przekazują do dużego modelu językowego, najczęściej ChatGPT.
Tak to wygląda w specyfikacjach producentów:
- Wzrok: EMO ma kamerę HD z rozpoznawaniem twarzy i zapamiętuje do 10 osób. Loona łączy kamerę 720p z czujnikiem głębi, a Enabot EBO Air 2 Plus nagrywa w rozdzielczości 3K.
- Słuch: EMO i Loona mają po cztery mikrofony i ustalają, z której strony dochodzi głos.
- Dotyk: EMO wyczuwa głaskanie po głowie, Eilik reaguje na dotyk, uderzenie i podniesienie, a PARO ma czujniki dotyku, światła, dźwięku, temperatury i położenia.
- Rozmowa: Loona, AIBI i EBO Air 2 Plus korzystają z ChatGPT. Eilik rozmawia dopiero z przystawką AI Station.
- Charakter: EMO ma ponad 1000 min i ruchów, a jego osobowość według producenta zmienia się pod wpływem otoczenia i kontaktu z właścicielem.
Czego nie potrafi? Nie wykona pracy domowej, bo nie ma rąk zdolnych do chwytania, a pamięć o domownikach zależy od aplikacji i często od serwerów producenta. Żaden z opisanych tu modeli nie jest też opiekunem medycznym. Producent ElliQ pisze wprost, że jego robot nie jest wyrobem medycznym.
Przegląd robotów towarzyszących 2026
Tabela zbiera osiem modeli z oficjalnych stron producentów. Parametry podajemy za producentami, ceny według stanu z 29 września 2026 roku. Robotów nie testowaliśmy.
| Model (producent) | Typ | Co ma i co potrafi według producenta | Cena (29.09.2026) |
|---|---|---|---|
| EMO (Living AI) | robot na biurko | kamera HD, rozpoznaje do 10 osób, 4 mikrofony, czujnik dotyku, ponad 1000 min i ruchów | 279 USD (sklep producenta) |
| AIBI Pocket (Living AI) | kieszonkowy robot pet | rozpoznaje twarze, robi zdjęcia, proste komendy działają bez internetu, trudniejsze pytania idą do ChatGPT | 249 USD (sklep producenta) |
| Eilik (Energize Lab) | robot na biurko | 230 g, ekran OLED 1,54 cala, reaguje na dotyk, wstrząsy i podniesienie, kilka Eilików bawi się ze sobą | 139,99 USD; przystawka AI Station 99 USD w promocji |
| Loona Petbot (KEYi Tech) | robot pet na kołach | kamera 720p, czujnik 3D ToF, 4 mikrofony, rozpoznaje twarze i gesty, rozmawia przez ChatGPT, sama wraca do ładowarki | ok. 2 440 zł za wersję Premium ze stacją ładującą; limitowana Space Edition 3 547 zł (sklep producenta dla Polski) |
| EBO Air 2 Plus (Enabot) | ruchoma kamera z asystentem AI | kamera 3K, patrolowanie domu, śledzenie ludzi i zwierząt, rozmowy wideo, ChatGPT | 399 USD; w Polsce ok. 1 570–1 690 zł (4 oferty) |
| LOVOT 3.0 (Groove X) | robot do przytulania | rozpoznaje i zapamiętuje twarze domowników, moduł NVIDIA Jetson Orin NX | 577 500 jenów + opłata od 9 900 jenów miesięcznie; sprzedaż w Japonii |
| ElliQ (Intuition Robotics) | towarzysz seniora | rozmowy, gry, przypomnienia o lekach, dziennik nastroju i pomiarów zdrowia, kamera jako czujnik obecności | tylko abonament (dzierżawa), opłata startowa 249 USD; rynek USA |
| PARO (AIST / Intelligent System) | robot terapeutyczny (foka) | czujniki dotyku, światła, dźwięku, temperatury i położenia; uczy się imienia i ulubionych reakcji | brak cennika na stronie producenta; kupują głównie szpitale i domy opieki |
Emo
EMO od Living AI to najpopularniejszy robot na biurko w polskich wyszukiwaniach. Ma głowę z ekranem, sam przemieszcza się po blacie, tańczy do muzyki i budzi rano. Na polecenie głosowe zapala lampkę producenta, a przez aplikację można z nim grać w gry. Droższy zestaw EMO Go Home kosztuje w sklepie producenta 369 dolarów. Wersje, możliwości i to, na co zwrócić uwagę przed zakupem, opisujemy w artykule Emo robot.
Loona
Loona to robot pet dla rodziny, najdroższy z tej trójki. W polskiej wersji sklepu producenta wariant Premium ze stacją ładującą i akcesoriami do gier kosztował 29 września 2026 roku około 2 440 zł. Limitowaną Space Edition (3 000 numerowanych sztuk) można zamawiać od 19 września, a wysyłka ma ruszyć 17 października. Producent podaje, że Loona na jednym ładowaniu bawi się 1,5 godziny, a w innym miejscu tej samej strony, że 2 godziny. Rozmowy z ChatGPT 4o są na razie bezpłatne. Szczegóły: Loona robot.
Eilik
Eilik to najtańszy i najprostszy z popularnych robotów na biurko. Bez przystawki nie rozmawia, za to ma bogatą mimikę i „boi się wysokości”, gdy weźmiesz go do ręki. Według Energize Lab ma już ponad 60 tysięcy klientów. Więcej: Eilik robot.
Enabot EBO
Enabot EBO to robot, który w polskich sklepach najczęściej nosi nazwę „robot towarzyszący”. Model EBO Air 2 Plus kosztował 29 września 2026 roku od 1 573 do 1 689 zł w czterech ofertach, a pojedyncze oferty marketplace'ów sięgały ponad 4 tys. zł. Na jednym ładowaniu jeździ do 4 godzin, w trybie czuwania i nagrywania działa 9–10 godzin.
Roboty dla seniorów: ElliQ, PARO i LOVOT
ElliQ jest oficjalnie dostępny w USA, LOVOT w Japonii, a PARO trafia głównie do szpitali i domów opieki. Wszystkie trzy pokazują, dokąd zmierza kategoria. ElliQ przypomina lampkę na biurko z ekranem dotykowym i sam zagaduje. PARO od 2009 roku jest w USA wyrobem medycznym klasy 2. LOVOT ma według producenta ciepłe w dotyku ciało i reaguje na nastrój domowników.
Ile kosztuje robot towarzyszący?
Robot towarzyszący na biurko kosztuje w sklepach producentów od 139,99 dolara (Eilik) do 279 dolarów (EMO), robot pet Loona w polskim sklepie producenta około 2 440 zł, a ruchoma kamera EBO Air 2 Plus w polskich sklepach około 1 570–1 690 zł. To ceny z 29 września 2026 roku. Do ceny zakupu doliczaj opłaty, które pojawiają się później.
Najdroższe roboty sprzedaje się dziś jak usługę. LOVOT 3.0 kosztuje 577 500 jenów, a do tego co miesiąc od 9 900 jenów „kosztów życia” robota, w które wchodzi korzystanie z oprogramowania. ElliQ w ogóle nie da się kupić: działa w abonamencie z jednorazową opłatą startową 249 dolarów, a po rezygnacji trzeba go oddać, inaczej producent nalicza 1 500 dolarów. Loona oferuje rozmowy z ChatGPT 4o bezpłatnie, ale w słowach producenta „na razie”.
Kupując w sklepie spoza Unii, sprawdź, czy cena obejmuje przesyłkę, VAT i cło.
Czy robot towarzyszący pomoże na samotność?
Może pomóc, ale dowody są najmocniejsze dla osób z demencją w domach opieki, a najsłabsze dla dorosłych mieszkających samotnie. Robot uspokaja i daje zajęcie. Rozmowy z drugim człowiekiem nie zastąpi.
Najlepiej zbadany jest PARO. Anglojęzyczna Wikipedia opisuje badanie z Teksasu i Kansas, w którym mieszkańcy domów opieki z demencją po trzech miesiącach zajęć grupowych z PARO mieli mniejszy lęk i mniej zaburzeń zachowania niż grupa kontrolna, która w tym czasie miała muzykę i ćwiczenia. ElliQ trafił w ramach programu stanowego urzędu ds. osób starszych w Nowym Jorku do ponad 800 osób zagrożonych izolacją, a według raportu tego urzędu użytkownicy rozmawiają z robotem średnio około 20 razy dziennie. Producent LOVOT powołuje się na własne badanie prowadzone z firmą Shiseido: 15 minut kontaktu z robotem ma obniżać poziom kortyzolu, hormonu stresu.
Są też głosy krytyczne. Sherry Turkle, która w MIT bada relacje ludzi z technologią, uważa, że roboty takie jak PARO dają tylko iluzję relacji. Jej zdaniem osoby, którym trudno o kontakt z ludźmi, mogą zacząć szukać towarzystwa u robota zamiast u nich. Robot najlepiej sprawdza się jako dodatek do odwiedzin rodziny.
Kamera i mikrofon w domu – co z prywatnością?
Robot towarzyszący z AI ma w domu kamerę i mikrofony, które stale czekają na sygnał, a część danych wysyła do chmury. Zanim go kupisz, ustal, co nagrywa, gdzie trafiają nagrania i co się stanie, gdy producent wyłączy serwery.
Od 1 sierpnia 2025 roku w UE stosuje się rozporządzenie delegowane Komisji (UE) 2022/30. Urządzenia radiowe podłączone do internetu, które mogą przetwarzać dane osobowe, oraz radiowe zabawki muszą spełniać wymaganie ochrony danych osobowych i prywatności z dyrektywy radiowej. Motywy rozporządzenia wymieniają wprost zdjęcia, nagrania wideo i dane z zabawy, a jako przykład słabego zabezpieczenia podają domyślne hasło. Wymóg dotyczy urządzeń wprowadzanych do obrotu w Unii.
Producenci obiecują różne zabezpieczenia:
- KEYi Tech pisze, że Loona przetwarza jak najwięcej danych na samym robocie,
- ElliQ według producenta nie nagrywa kamerą, tylko wykrywa nią obecność, a mikrofony w spoczynku czekają wyłącznie na słowo „ElliQ”,
- przystawka AI Station do Eilika ma magnetyczną zasłonkę na kamerę.
To deklaracje producentów, których nie sprawdzaliśmy.
Drugim ryzykiem jest zależność od serwerów. Moxie, robot towarzyszący dla dzieci z autyzmem, odpowiadał dzięki modelom językowym działającym na serwerach firmy Embodied. Gdy firma upadła w 2024 roku, roboty przestały działać. Ostatnia aktualizacja pozwoliła podłączyć je do innych serwerów. Społecznościowy zamiennik, który wtedy powstał, nie miał już filtrów bezpieczeństwa dla dzieci. Nowa firma, która przejęła markę, utrzymywała oficjalne serwery do 30 czerwca 2026 roku.
Jak wybrać robota towarzyszącego?
Zacznij od tego, kto i gdzie będzie z robotem spędzał czas, a dopiero potem porównuj parametry.
- Określ rolę. Zabawa przy biurku to EMO lub Eilik, zwierzak dla dzieci to Loona, podgląd domu i zwierząt to Enabot.
- Sprawdź język odpowiedzi. Producent Loony podaje, że robot rozumie prawie każdy język, a odpowiada w 10 wymienionych, bez polskiego.
- Zapytaj, co działa bez internetu. AIBI wykonuje proste komendy offline, a ElliQ bez Wi-Fi i aktywnego abonamentu nie działa.
- Policz koszt w czasie: abonament, płatne funkcje AI i baterię. Eilik działa 1,5 godziny, Loona 1,5–2 godziny.
- Obejrzyj kamerę: czy ma zasłonkę, czy nagrania trafiają do chmury, czy możesz zmienić domyślne hasło.
- Kupuj u sprzedawcy, który obsłuży gwarancję w Polsce, zwłaszcza przy droższych modelach.
FAQ
Czy istnieje robot, który mówi po polsku?
Żaden z producentów opisanych tu robotów nie wymienia na stronie produktu polskiego jako języka odpowiedzi. Najdokładniej pisze o tym KEYi Tech: Loona rozpoznaje prawie wszystkie języki, ale odpowiada w dziesięciu: angielskim, chińskim, japońskim, hiszpańskim, niemieckim, francuskim, koreańskim, włoskim, kantońskim i niderlandzkim (stan na 29 września 2026). Przed zakupem każdego modelu sprawdź listę języków odpowiedzi, bo rozumienie pytania to nie to samo.
Czy pies ze sztuczną inteligencją jest dostępny?
Tak. KEYi Tech sam opisuje Loonę jako psa-robota z AI, choć jeździ na kołach i ma ekran zamiast pyska. Osobną grupą są czworonożne psy-roboty, takie jak Sony Aibo, które chodzą na czterech nogach i mają własne kryteria wyboru.
Czy robot towarzyszący działa bez internetu?
Częściowo. AIBI rozumie proste komendy offline, a do trudniejszych pytań łączy się z ChatGPT. Rozmowa z modelem językowym, aktualizacje i aplikacja wymagają sieci. ElliQ bez Wi-Fi nie działa wcale, a przykład Moxie pokazuje, że robot zależny od serwerów może przestać działać razem z firmą.
Czy robot towarzyszący nadaje się dla dziecka?
Loonę producent kieruje wprost do rodzin z dziećmi, a EMO i Eilik to raczej gadżety dla nastolatków i dorosłych. Hasło „Companion robot” w anglojęzycznej Wikipedii zbiera obawy, że przywiązanie do robota może osłabiać więź dziecka z opiekunem i rozwój umiejętności emocjonalnych i społecznych. Traktuj więc robota jako zabawę pod okiem dorosłego i sprawdź, co dzieje się z nagraniami z kamery.
Od którego robota zacząć?
Jeśli chcesz sprawdzić, czy polubisz robota towarzyszącego, zacznij od modelu na biurko. Eilik jest najtańszy i najprostszy, EMO bardziej samodzielny i ma kamerę z rozpoznawaniem twarzy. Robot dla całej rodziny to Loona, droższa i bardziej wymagająca miejsca. Porównaj ich możliwości w opisach Emo, Loony i Eilika, a potem wróć do listy kontrolnej powyżej.